Opis
Tatuś Muminka i morze
Książka to dziecięca beletrystyka, zasługująca na miano klasyki. Jest przedostatnią z historii o ukochanych przez dzieci (i nie tylko) na całym świecie fińskich trollach. Wyjątkowo fabuła skupia się przede wszystkim na czwórce bohaterów: Tatusiu Muminka, Mamusi Muminka, Muminku i Małej Mi. Ich przygody rozgrywają się na odludnej wyspie, gdzie pełnią role latarników i w zupełnie nowym dla siebie otoczeniu poznają prawdziwą siłę oraz nie całkiem zgłębiony charakter morza. To daje im także pole, by na nowo przyjrzeć się samym sobie – natura staje się motywem do podjęcia autorefleksji.
Czym można się zachwycić:
Książka z pozoru wydaje się mieć mało wspólnego z ekologią, klimatem – traktuje jednak o tym, co stanowi dla nich najbardziej kluczowy punkt wyjścia: o przyrodzie. Nie tej delikatnej, ułagodzonej, niczym w miejskim parku. Ta przyroda jest dzika, silna, wspaniała i nieujarzmiona. Wywołuje w czytelniku ogromne zainteresowanie, ale i zakorzenia szacunek do każdego ze swoich zjawisk. Mówi także o śmierci: bezpośrednio, bez cukierkowej otoczki, co rzadko zdarza się książkom dla dzieci. Jej klimat jest cięższy niż innych muminkowych historii, dużo tu samotności i rozważania, gdzie tak naprawdę znajduje się nasze miejsce na świecie. Zachwycają też ilustracje samej Tove Jansson – ale o tym chyba nie trzeba nikogo przekonywać.
,,Pod Tatusiem zadrżały nogi i poczuł zawrót głowy. Szybko siadł. Ale nie mógł się powstrzymać, żeby nie patrzeć w dół. Tam właśnie było to wielkie morze, niezgłębione, wcale niepodobne do tego, którego fale pluskały wesoło koło pomostu u nich w domu. Tatuś Muminka wychylił się nieco do przodu i zobaczył, że tuż pod krawędzią skały jest mały występ. Trudno było powstrzymać się, by nie zejść na tę gładką półeczkę skalną, wyżłobioną na okrągło jak krzesło. I nagle Tatuś poczuł się całkiem sam, odcięty od wszystkiego, otaczało go tylko niebo i morze.’’
Do jakich działań może inspirować książka:
„Tatuś muminka i morze” to książka, która silnie inspiruje do namysłu nad tym, co nas otacza. Do obserwacji przyrody (zwłaszcza tej dzikiej), której czasem nie dostrzegamy, a która jest niesamowita ze względu na swoją siłę i potęgę.
Czego można doświadczyć (emocje/uczucia/stany)?
Czytelnik może doświadczyć dość trudnych emocji, czytając tę książkę: nie jest to bez wątpienia historyjka o ratujących środowisko superbohaterach, raczej przesiąknięta morską solą opowieść o żywiołach i życiu, które z nimi dzielimy. Na pewno wywoła uczucie smutku, zwłaszcza przez swoje dość bezpośrednie obcowanie ze śmiercią i trudnymi uczuciami bohaterów (osamotnienie, nuda, zmęczenie prowadzonym przez siebie życiem). Może jednak budzić zachwyt nad najczystszą i najdzikszą postacią morza.
Co może budzić nadzieję/ wspierać sprawczość?
Sposób przedstawienia morza zachęca do samodzielnego głębszego poszerzania własnej o nim wiedzy. Tym samym zacznie budować ciekawość: co JA mogę zrobić, by zachować morze w tak pięknym stanie? Może to wszystko prowadzić do podjęcia realnych kroków: wzięcie udziału w akcji sprzątania plaży?, zrezygnowanie z plastiku?
Tropy/wskazówki:
- warto rozpocząć rozmowę o naturze i charakterze morza (a przy tym i całej przyrody): czy w swoim pięknie zawsze jest przychylne człowiekowi?;
- warto spróbować przybliżyć dziecku problem ogromnego zanieczyszczenia mórz i oceanów;
- rozmowa o zanieczyszczeniu może prowadzić do analizy wytwarzanych przez rodzinę odpadów i przedyskutowania, co zrobić, by je ograniczyć;
- poruszany przez autorkę temat śmierci zachęca do próby umieszczenia jej w kręgu życia, ukazania jako dość naturalnego stanu, który dzieje się w przyrodzie;
- ciekawym tematem do rozmowy będą także stany emocjonalne, które odczuwamy, gdzie znajdujemy się blisko natury. To nie tylko osamotnienie, ale także wyciszenie, spokój, uziemienie;
- kolejny temat do dyskusji: miejsce człowieka w przyrodzie. Czy możemy tak zwyczajnie nazwać jakiś kawałek lądu swoim, nie mając względu do przyrody, która miała tam swój „kącik” pierwsza?
Osoba opracowująca: Dominika Zięciak

